![]()
W czwartej kolejce Ekstraligi rugby nie zabrakło emocji. W starciu pretendentów do mistrzostwa Ogniwo Sopot pokonało Orkan Sochaczew, który do ostatnich sekund walczył i miał szansę na odwrócenie losów spotkania. W Aleksandrowie Łódzkim trzecią porażkę z rzędu ponieśli aktualni mistrzowie Polski, którzy nie zdołali zatrzymać Budowlanych Lublin. Passę meczów bez porażki kontynuuje Juvenia, która po twardym pojedynku pokonała Pogoń Siedlce.
Ogniwo górą w starciu pretendentów do mistrzostwa
W 4. kolejce Ekstraligi Rugby przebiegała pod znakiem starcia zeszłorocznych medalistów. Wicemistrzowie z Sopotu podejmowali brązowych medalistów i aktualnych liderów tabeli – Orkan Sochaczew. Obie drużyny były jak dotąd niepokonane, ale to przyjezdni wydawali się prezentować w dotąd lepszą dyspozycję. Potwierdzili to w pierwszych minutach starcia, kiedy rzucili się na rywali.
Oblężenie pola punktowego Ogniwa trwało dobre kilka minut, a obrona gospodarzy budziła podziw, jednak w końcu upór atakujących przyniósł efekt. Szczelny mur defensywy przebił Michał Gadomski, który wtargnął na pole punktowe. Matias D’Avanzo, zastępujący Pietera Steenkampa na pozycji łącznika ataku nie trafił podwyższenia. Nieudaną próbę miał również kilka minut później, kiedy Michał Szwarc świetnie nakrył kop rywali i pognał z piłką po drugie przyłożenie meczu.
Mogło się wydawać, że goście przejmują inicjatywę, ale zostali szybko wyprowadzeni z błędu. Ogniwo przyspieszyło grę w ataku i wykorzystało doświadczony młyn. Na pole punktowe najpierw po maulu wpadł Jakub Burek, a niedługo potem sopocianie, mimo gry w osłabieniu (żółtą kartkę zobaczył Mateusz Plichta) wyszli na prowadzenie po przyłożeniu Roberta Olszewskiego. Dwa razy podwyższył Wojciech Piotrowicz, ustalając wynik do przerwy na 14:10.

W drugiej odsłonie oba zespoły prezentowały fenomenalną, świetnie zorganizowaną obronę, a na pierwsze punkty musieliśmy czekać aż 20 minut. Padły one po… decyzji sędziego. Michał Gadomski za nieprzepisowe zagranie został ukarany żółtą kartką, a jego drużyna karnym przyłożeniem. Przy stanie 21:10, nadzieję gościom dało przyłożenie Matiasa d’Avanzo, który wykończył fantastyczną kontrę. Orkan poczuł wiatr w skrzydłach, ale zabrakło im czasu i argumentów, by jeszcze raz przełamać twardą defensywę wicemistrzów Polski. Obie strony zanotowały trzy przyłożenia, ale w zespole z Sochaczewa wyraźnie zabrakło egzekutora podwyższeń – Pietera Steenkampa i właśnie te trzy nietrafione podwyższenia stanowiły różnicę po ostatnim gwizdku.
Passa Smoków trwa
Orkan utrzymał pozycję lidera dzięki defensywnemu punktowi bonusowemu, ale może czuć na plecach oddech Juvenii, która ma rozegrany o jeden mecz mniej, a w niedzielę odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu i traci już tylko jedno „oczko” do sochaczewian. Na drodze Smoków tym razem stanęła Pogoń Siedlce, która dwoiła i troiła się w obronie, ale nie zdołała zatrzymać krakowskiego walca, który konsekwentnie punktował, wykorzystując swoje największe atuty. W pierwszej połowie najpierw młyn gości zapracował na karne przyłożenie, a następnie na pole punktowe po długiej kontynuacyjnej akcji wpadł Mateusz Polakiewicz. Linie obronne gospodarzy nieustannie nękali Oderich Mouton, czy Michał Jurczyński, którzy byli wyróżniającymi się graczami odpowiednio formacji młyna i ataku.
Do przerwy Smoki prowadziły 17:3, a krótko po wznowieniu gry drugi już rzut karny na punkty zamienił Riaan van Zyl. Reżyser gry krakowian rozprowadził również piłkę po jednym z kolejnych młynów dyktowanych i posłał na pole punktowe Rafała Lewickiego.
Trzecie zdobyte przyłożenie uśpiło Juvenię, co natychmiast wykorzystała Pogoń. Siedlczanie, będący większość meczu w defensywie, wreszcie dali trochę radości swoim kibicom. Około kwadrans gry w dobrym tempie i ładnych podań na kontakcie ukoronowało przyłożenie Daniela Trybusa. Wydawało się, że gospodarze mogą iść za ciosem, ale wówczas charakter znów pokazali krakowianie. W ostatniej akcji meczu Oderich Mouton wpadł na pole punktowe, odzyskując dla swojej drużyny punkt bonusowy.
Teraz przyszedł czas na dwutygodniową przerwę w rozgrywkach. W najbliższy weekend w Spale trenować będzie piętnastoosobowa reprezentacja Polski, przygotowująca się do nowego sezonu w Rugby Europe Championship. Równocześnie w Krakowie zbierze się szeroka selekcja zawodników, aspirujących do reprezentowania kraju w olimpijskiej – siedmioosobowej odmianie.
Wyniki IV kolejki
Ogniwo Sopot – Orkan Sochaczew 21:15 (14:10)
Ogniwo: Jakub Burek 5, Robert Olszewski 5, Wojciech Piotrowicz 4, karna siódemka
Orkan: Michał Gadomski 5, Michał Szwarc 5, Matias d’Avanzo 5
Żółte kartki: Mateusz Plichta (Ogniwo), Michał Gadomski (Orkan)
Awenta Pogoń Siedlce - Juvenia Kraków 10:32 (3:17)
Pogoń: Nkululeko Ndlovu 5, Daniel Trybus 5
Juvenia: Riaan van Zyl 8, Mateusz Polakiewicz 5, Rafał Lewicki 5, Oderich Mouton 5, Arseni Pastykhov 2, karne przyłożenie
Żółte kartki: Grzegorz Muszyński, Norbert Kargol, Vaha Halaifonua (Pogoń), Riaan van Zyl (Juvenia)
|
|
Klub |
Mecze |
Zwycięstwa |
Remisy |
Porażki |
Punkty |
Bilans |
Bonus |
|
1 |
Orkan Sochaczew |
4 |
3 |
0 |
1 |
16 |
179-64 |
4 |
|
2 |
Juvenia Kraków |
3 |
3 |
0 |
0 |
15 |
121-50 |
3 |
|
3 |
Ogniwo Sopot |
3 |
3 |
0 |
0 |
13 |
125-51 |
1 |
|
5 |
Edach Budowlani Lublin |
4 |
3 |
0 |
1 |
13 |
113-76 |
1 |
|
4 |
Lechia Gdańsk |
4 |
2 |
0 |
2 |
9 |
106-100 |
1 |
|
6 |
Arka Gdynia |
3 |
1 |
0 |
2 |
5 |
78-103 |
1 |
|
7 |
Awenta Pogoń Siedlce |
4 |
1 |
0 |
3 |
4 |
99-115 |
0 |
|
8 |
Budo 2011 Aleksandrów Łódzki |
3 |
0 |
0 |
3 |
0 |
32-87 |
0 |
|
9 |
KS Budowlani Commercecon Łódź |
4 |
0 |
0 |
4 |
0 |
47-254 |
0 |