Spotkanie dotychczasowego lidera Ekstraligi, Pogoni Awenta Siedlce z broniącym tytułu Orlen Orkanem Sochaczew było największym hitem trzeciej kolejki Ekstraligi rugby.
Wszyscy kibice rugby w Polsce ostrzyli sobie zęby na mecz w Sochaczewie, gdzie aktualni mistrzowie kraju, drużyna Orlen Orkana, mierzyli się z naszpikowaną gwiazdami Pogonią Awenta Siedlce. Spotkanie rozgrywano przy sztucznym oświetleniu w niedzielny wieczór, czyniąc zeń prawdziwe rugbowe święto.
Pierwsza połowa tego starcia potęg pokazała, że są to dwie wyrównane drużyny. Jako piersi zapunktowali gospodarze, którzy w 14. minucie zdobyli trzy „oczka” po rzucie karnym wykorzystanym przez Pietera Steekampa. Goście odpowiedzieli tym samym dwanaście minut później po kopie z bardzo łatwej pozycji Nkululego Ndlovu. Na pierwsze przyłożenie trzeba było czekać do 31. minuty, kiedy to goście aucie zagrali szybko do nabiegającego Bercho Bothy, a ten wpadł na pole punktowe.
Gospodarze tuż przed końcem pierwszej części gry zdołali jednak wrócić na prowadzenie. Po szybkiej akcji swoje pierwsze przyłożenie w barwach Orkana zdobył Johannes Retief, a Steenkamp udanie podwyższył i podopieczni Macieja Brażuka wygrywali do przerwy 10:8.
Druga połowa zaczęła się od celnego kopu z rzutu karnego Ndlovu, który pozwolił gościom po raz kolejny objąć prowadzenie, ale w 56. minucie tym samym odpowiedział Steenkamp. Pogoń nie wykorzystała faktu, że gospodarze grali w „14” po żółtej kartce dla Eyka Chaina i nie zdołała przedrzeć się na pole punktowe.
W 60. minucie namibijski kopacz Orkana znów trafił i zrobiło się już 16:11. Pogoń jednak chwilę później wykorzystała błąd gospodarzy i po świetnym rajdzie skrzydłem Nicolasa Saborita wprowadzony z ławki rezerwowych Przemysław Rajewski zaliczył efektowne przyłożenie. Ndlovu nie trafił jednak między słupy i na tablicy wyników był remis.
W ostatnich minutach to gospodarze mocniej przycisnęli, co poskutkowało żółtą kartką dla Aleksandra Szewczenki, a następnie trzema punktami po rzucie karnym wykonywanym przez Steenkampa. Sama końcówka spotkania była niesamowicie emocjonująca, grająca w „14” Pogoń ruszyła do ataku, ale mimo kilku okazji nie zdołała zdobyć punktów. Broniący z poświęceniem Orkan utrzymał korzystny dla siebie rezultat i wygrał mecz na szczycie 19:16.
III kolejka Ekstraligi
Life Style Catering Arka Gdynia - Drew Pal 2 RC Lechia Gdańsk 44:29 (29:7)
Arka: Dawid Banaszek 14, Damian Turzyński 10, Zvikomborero Chirume 5, Kewin Bracik 5, Eujaan Botha 5, Nicolas Manuel Silvera 5
Lechia: Yaya Lukman 10, Sean Grobler 9, Sean Cole 5, Antoni Kopecki 5
Edach Budowlani Lublin - KS WizjaMed Budowlani Łódź 33:22 (17:14)
Budowlani L: Kuziwakwashe Kazembe 18, Michał Pasieczny 10, Michał Węzka 5
Budowlani Ł: Lucas Niedźwiecki 12, Thomas Pena 5, Makary Madej 5
Żółte kartki: Jakub Bobruk, Piotr Psuj, Grzegorz Szczepański (Budowlani L.) Beka Beridze, Jakub Małecki, Krzysztof Justyński (Budowlani Ł.)
Czerwona kartka: Krzysztof Justyński (Budowlani Ł.)
Juvenia Kraków - Budmex Rugby Białystok 48:18 (17:12)
Juvenia: Arsenii Pastukhov 16, Austin van Heerden 12, Arkadiusz Korusiewicz 10, Patrick Różycki 5, MJ Atkinson 5.
Budmex Rugby: Patryk Romanowski 10, Sebastian Śliwowski 8
Żółte kartki: Norbert Zastawnik (Juvenia)
Orlen Orkan Sochaczew - Awenta Pogoń Siedlce 19:16 (10:8)
Orkan: Peeter Steenkamp 14, Johannes Retief 5
Pogoń: Nkululeo Ndlovu 6, Przemysław Rajewski 5, Bercho Botka 5
Żółte kartki: Eryk Chain (Orkan) Aleksandr Szewczenko (Pogoń)
| Klub | Mecze | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Punkty | Bilans | Bonus | |
| 1 | Juvenia Kraków | 3 | 3 | 0 | 0 | 13 | 117-59 | 1 |
| 2 | Awenta Pogoń Siedlce | 3 | 2 | 0 | 1 | 11 | 157-37 | 2 |
| 2 | Life Style Catering Arka Gdynia | 2 | 2 | 0 | 0 | 9 | 79-55 | 1 |
| 5 | Orlen Orkan Sochaczew | 2 | 2 | 0 | 0 | 9 | 53-33 | 1 |
| 6 | Edach Budowlani Lublin | 3 | 2 | 0 | 1 | 8 | 89-75 | 0 |
| 4 | Ogniwo Sopot | 2 | 1 | 0 | 1 | 5 | 81-34 | 1 |
| 7 | Drew Pal 2 Lechia Gdańsk | 3 | 0 | 0 | 3 | 0 | 62-107 | 0 |
| 8 | KS Budowlani WizjaMed Łódź | 3 | 0 | 0 | 3 | 0 | 70-132 | 0 |
| 9 | Rugby Białystok | 3 | 0 | 0 | 3 | 0 | 24-190 | 0 |