Dzięki szybkiej reakcji oraz profesjonalnie udzielonej pierwszej pomocy policjanci uratowali życie 50-latka. Desperat usiłował popełnić samobójstwo. Ratunek przyszedł w ostatniej chwili. 

policja
pixabay.com

policja

Wczoraj jedna z mieszkanek powiatu garwolińskiego poprosiła policjantów o interwencję w stosunku do jej nietrzeźwego i awanturującego się męża. Dyżurny garwolińskiej komendy natychmiast skierował na miejsce funkcjonariuszy z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego.

Mundurowi zastali zgłaszającą przed budynkiem. W rozmowie z nią ustalili, że 50-latek pozostał w mieszkaniu. Policjanci chcieli porozmawiać z awanturnikiem. Drzwi mieszkania były jednak zamknięte, a na pukanie i wołania nikt nie odpowiadał. Policjanci zrobili szybkie rozpoznanie i odkryli, że okno do mieszkania było uchylone. Dzięki pomocy dzielnicowych, którzy byli w pobliżu, jeden z funkcjonariuszy OPI dostał się na parapet i przy użyciu pałki służbowej przechylił klamkę tak, by okno otworzyło się. Policjant, który tym sposobem dostał się do mieszkania zauważył nieprzytomnego 50-latka. Funkcjonariusze bez chwili zastanowienia zdjęli mężczyznę i ściągnęli mu pętlę. Dzięki szybko podjętym działaniom ratowniczym udało się zapobiec tragedii. Do czasu przyjazdu karetki pogotowia mundurowi stale kontrolowali stan 50-latka, który został przewieziony do szpitala i przekazany pod opiekę lekarzy.

 

Autor: sierż. szt. Małgorzata Pychner

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji zs. w Radomiu