Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji ostro skrytykowali plany Unii Europejskiej dotyczące zalania 400 tys. hektarów ziemi rolnej w Polsce, co ma dotknąć aż 35 tys. gospodarstw rolnych.
Poseł Witold Tumanowicz:
"Rada Unii Europejskiej chce zalania 400 000 hektarów, jednych z najlepszych ziem w Polsce. Ucierpi na tym 35 000 gospodarstw rolnych. To jest kolejny element walki z polskim rolnictwem, kolejny element demontażu polskiego rolnictwa. Ta rezolucja ma odbudować zasoby przyrodnicze, ale w rzeczywistości jest ideologicznym narzędziem w ramach Zielonego Ładu, który postępuje coraz szybciej po wyborach z 9 czerwca. To przyspieszenie oznacza również demontaż polskiego rolnictwa. Rezolucja zakłada, że do 2023 roku obejmie ona co najmniej 30% torfowisk, z czego 1/4 odtwarzać będzie właściwe uwodnienie, a do 2040 roku - 5%, z czego połowa zostanie odtworzona. Do 2050 roku aż 70%. Ten fanatyzm doprowadzi do zubożenia polskich rolników i demontażu naszego rolnictwa. Konfederacja mówi jasno: nie zgadzamy się na taką politykę i liczymy, że nasze apele będą skuteczne i Unia Europejska odstąpi od tej polityki."
Wicerzecznik Konfederacji Wojciech Machulski:
"Chcemy zwrócić uwagę obywateli na kompletną niewiarygodność rządu Donalda Tuska, który miota się między własnymi przekonaniami a oczekiwaniami Polaków, co wpływa na sondażowe poparcie. Widzieliśmy na Twitterze, jak wiceminister klimatu i środowiska z Polski 2050, Michał Drożała, świętował przegłosowanie tej dyrektywy, a samo ministerstwo wydało pozytywną rekomendację dla tych przepisów. Rząd głosował przeciwko, wiedząc, że ich głos nie był decydujący. Co by było, gdyby to właśnie Polska miała decydujący głos? Cynizm rządu pozwala im głosować przeciwko, wiedząc, że przepisy i tak przejdą, ale kiedy ich głos będzie miał znaczenie, nie mam wątpliwości, że rząd zachowałby się inaczej.
Polskie Stronnictwo Ludowe, współpracujące z Polską 2050, przedstawia się jako partia z chłopskimi tradycjami, ale poparcie ich koalicjanta dla tych przepisów klimatycznych świadczy o czymś innym. Te przepisy doprowadzą do upadku polskiego rolnictwa, a konsumenci będą uzależnieni od rolnictwa spoza Unii Europejskiej, z Ukrainy czy krajów Mercosuru.
Klimatyczna polityka Unii Europejskiej nie byłaby możliwa bez zgody Mateusza Morawieckiego na założenia programu Fit for 55 w grudniu 2020 roku. PiS, który teraz sprzeciwia się tym przepisom, również nie jest bez winy. Rząd popiera kierunek wyznaczony przez Unię Europejską. Musimy wywierać presję, by rząd działał zgodnie z interesami polskich rolników."
Konfederacja podkreśla, że będzie nadal walczyć przeciwko polityce, która niszczy polskie rolnictwo i gospodarkę.